stary! Rainie, istnieje tak mało rzeczy, które czynią mnie szczęśliwym. I tak

wpadła na inne rozwiązanie. I to tylko dlatego, że kiedyś o podobnym przypadku czytała w
spodziewałem się takiego... ataku.
- Mój mąż mnie nie lubi. - Mary postanowiła się zwierzyć. - Kiedy się
- Myślałem o tym.
- To był zły pomysł - powiedział nagle.
kropką nad i.
Wstała o piątej rano, rozbudzona i pełna nadziei. Tristan miał przyjechać
za stuprocentowy zysk.
Rainie zamknęła oczy. Zdążyła już rozszyfrować słowa.
czerni, a nawet siedmiolatek powinien rozróżniać płeć.
zrobiłam, więc daj mi spokój. Radzić sobie ze spojrzeniami i plotkami sąsiadów – do tego
– Zacznijmy od nowych informacji o podejrzanych, bo wiem, że zebrało się tego trochę.
Fred wreszcie podniósł wzrok.
Niemal dawało się od niego wyczuć zapach panicznego strachu. Rainie uważnie przyjrzała się

- Nie mogłabym. Ale mów dalej.

To on spędzał z nią tyle czasu.
Rainie zrobiła, jak kazał. Pchnęła glocka, ale nie włożyła w to zbyt wiele
Młody psycholog gorliwie pokiwał głową. Był blady, górna warga błyszczała mu od potu,

– Na jutro rano – powtórzył z naciskiem.

obiekt ataku i najlepszy kozioł ofiarny.
prędkości. Wtedy powinna była wziąć głęboki wdech, ale tego nie zrobiła.
innych samochodów dość miejsca na wąskiej uliczce. Trzy większe ciemne

siedziała nad dokumentami. Odgarniała je niecierpliwie. Powinna wziąć

- zgodził się Quincy.
się ponownie. Po raz pierwszy od ośmiu lat Linda Ames sprawiała wrażenie przejętej.
Znowu pokręciła głową.